piątek, 7 czerwca 2013

Rozdział 3

Hej hej hej :)
To znowu ja
Baaaardzo, ale to bardzo dziękuje za te ponad 50 wejść!!!!!!!!!!
To wszystko dzięki wam!!!!!
Kocham was jak Harrego, Niall'a, Zayn'a, Liam'a i Louis'a !!!!!

***************

Tym czasem u chłopaków.


Harry

Dziś rano obudziłem się dosyć wcześnie, około 10:30, normalnie to po tak męczących dniach jak wczorajszy, odsypiam przynajmniej do 15 lub 16. Ogarnąwszy siebie i swoje włosy, zszedłem na parter. Już na schodach słyszałem głosy chłopaków dochodzące z kuchni. Gdy tam wszedłem, zacząłem robić sobie szybko kanapki, a potem usiadłem z przyjaciółmi przy stole.
Louis: O patrzcie, nasz śpioszek wstał.
Liam: Oj daj już mu spokój, zmęczony jest po wczorajszej próbie, ma się prawo wyspać.
Posłałem Daddy'emu wdzięczne spojrzenie. Ten w zamian puścił mi oczko.
Louis: Spoko, spoko tylko się śmieje, pamiętacie, że na trzynastą mamy sesje?
Liam: Tak, tak, tylko Marzena, wiecie, nasz fotograf mówiła że mamy pozować z dziewczyną.
Niall: Ciekawe czy lubi jeść...
Wszyscy: (Śmiech)
Liam: Nie martw się Niall, okazało się że nie ma wolnych modelek, więc będziemy pozować z jej córką.
Gadaliśmy jeszcze przez jakąś godzinę, a potem rozeszliśmy się do swoich pokoi, aby się przyszykować. Około 12:30 wsiedliśmy do busa i skierowaliśmy sie do studia

*************

Perspektywa  Julki


Po dwóch jakże nudnych lekcjach hiszpańskiego i francuskiego spakowałyśmy się z Martyną i ruszyłyśmy do studia. Bałyśmy się czy zdążymy na czas, bo jak na przekór nam, ciągle stawałyśmy na czerwonym świetle. Na szczęście znam bardzo dużo różnych skrótów, dzięki którym udało nam się dotrzeć tam na czas. Gdy tylko weszłyśmy do studia, zostałyśmy porwanie przez stylistkę. Zrobiłam mi make-up, jak dla mnie dużo na mocny, ubrała mnie w ekstra ciuchy i powiedziała gdzie dokładnie jest sesja. Wchodząc do sali usłyszałam cichy szept Martyna
Martyna: Cholera, a co jak mnie nie polubią...
Ja: Ciebie nie da się nie polubić.
Posłałam jej uśmiech i pewnie weszłam na salę...

/
Julka xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz