środa, 5 czerwca 2013

Rozdział 2

Hej!
Mój poprzedni post jakoś do was nie trafił, no ale trudno. Nie przeciągając... Oto kolejny rozdział

P.s liczę na chociaż jeden komentarz pod tym rozdziałem

**************


W szkole jak zwykle, banda tapeciarek się do mnie przyczepiła, bo jak już wam wcześniej mówiłam mam dużo kasy i przez to wszyscy chcą się ze mną "przyjaźnić". Na szczęście mam Martynę, która przyjaźni się ze mną od przeczkola. I znów odbiegam od historii. Przepraszam, ale chce was jak najlepiej wprowadzić w moje życie. Wracając, jako że zostało nam jeszcze 20 minut do lekcji poszłyśmy z Martyną na boisko. Tam to się działo... Wszyscy krzyczeli, dziewczyny plotkowały, a my siedziałyśmy na trybunach i patrzyłyśmy. Patrzyłyśmy na ten straszny i zakłamany świat. Wiem że część z was pewnie się ze mną nie zgodzi, ale zastanówcie się nad tym. Trudno było by nam funkcjowować bez tych codziennych kłamstw typu 'Wszystko jest O.K.' albo 'Nie mam drobnych'. Warcając, zaczęłam opowiadać przyjaciółce o sesji w której mam brać udział. Normalnie prawie padła ze szczęścia. W tajemnicy powiem wam że Martyna ma niedługo urodziny i mam dla niej mega niespodziankę, oczywiście jeśli chłopcy się zgodzą. Ale dobra już nic nie mówie bo jak niespodzianka to niespodzianka, nie mogę się wygadać. Po dzwonku poszłyśmy na lekcje, nudną matme. Boże, jak ja nienawidzę naszej nauczycielki. To jest kompletna idiotka, porócz tego że nie umie nas niczego nauczyć, to jeszcze narzeka że jesteśmy głupi i niczego nie rozumiemy. Po 45 minutach męczarni, zadzwoniło moje zbawienie, cudowny dzwonek. Szybko z Martyną wstałyśmy, zebrałyśmy swoje rzeczy i wybiegłyśmy z klasy. Jak zwykle poszłyśmy do swoich szafek, wzięłyśmy książki na kolejne lekcje, a te niepotrzebne zostawiłyśmy. Nagle Martynę olśniło
Martyna: Hej Julka bo wiesz, skoro ty dziś idziesz na tą sesje, to mogłabym pójść z Tobą. Przecież wiesz jak bardzo ich kocham.
W tym momencie dziewczyna zrobiła kocie oczka, a ja zawsze przy nich ulegam.
Ja: To miała być niespodzianka, ale trudno. Oczywiście, że Cię zabiore.
Niestety następnych lekcji nie miałyśmy razem, ja poszłam na dwie godziny hiszpańskiego, a ona na również dwie godziny francuskiego.

/
Julka xx

2 komentarze:

  1. Super... też bym taką niespodziankę chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, w końcu ten pierwszy komentarz <3
      /
      Julka xx

      Usuń