wtorek, 11 czerwca 2013

Rozdział 5


Hej hej hej miśki? 
Jak tam w szkole?
Bo u mnie całkiem całkiem :P
Dobra, nie zawracam wam już głowy
Miłego czytania :)
I pamiętajcie, komentujcie :P

*************************

Poszłyśmy z Martyną do garderoby, aby zmyć cały ten make up i przebrać się w normalne ciuchy
Martyna: Ty to masz szczęście... Nie widziałaś jak Harry wybiegł ze studia, gdy usłyszał że nie możemy Cię znaleźć. Podobasz mu się. Bardzo.
Julka: Oj przesadzasz, wiesz że ty podobasz się Zaynowi?
Martyna: A skąd ty to niby wiesz?
Julka: Powiedzmy że kobieca intuicja...
Tajemniczo się uśmiechnęłam i wszyłam.
Kierowałam się w stronę samochodu, gdy nagle poczułam czyjąś dłoń na nadgarstku.
Harry: Hej Julka, bo wiesz... Może dałabyś mi swój numer? 
Julka: Yyymmm... Tak jasne, już Ci daję, musimy jeszcze przecież obgadać niespodziankę dla Martyny.
Wyjełam jakąś kartkę i szybko napisałam mu swój numer, tak żeby Martyna nas nie zauważyła. Pożegnałam się z nim i poszłam do samochodu zaczekać na Martynę. Czekałam 10 minut i zaczęłam sie martwić, więc zdecydowałam się pójść po nią. Nie zdążyłam nawet odpiąć pasów, a już zauważyłam dziewczynę pędzącą do auta. Wsiadłam, a w sumie wskoczyła do samochodu z strasznym hukiem.
Martyna: Jedź!!!!!
Julka: Dobra dobra, nie pali się przecież...
Martyna: Ta...To coś gorszego.
Spojrzałam na nią pytającym wzrokiem, lecz ta powiedziała mi tylko że powie mi w domu. Trasę od studia do domu pokonałam w trybie ekspresowym, ponieważ byłam bardzo ciekawa czemu moja przyjaciółka wybiegła tak zdenerwowana ze studia...

/
Julka xx

3 komentarze:

  1. Czemuuuu? Aaaa i teraz będę musiała czekać dwa dni :'(

    OdpowiedzUsuń