czwartek, 13 czerwca 2013

Rozdział 6


Hej miśki, to ja. Znowu
Strasznie się cieszę że mam już ponad 300 wyświetleń!!!!!!
Miłego czytania i pamiętaj
KOCHAM CIE!!!

*********************


Dojechałam do domu i odrazu wyskoczyłam z samochodu, wyciągając klucze do domu. Martyna gramoliła się jak nie wiem, ale wiedziała, że i tak będzie musiała mi powiedzieć co się stało. Bez słowa weszłyśmy do przedpokoju, skąd po zdjęciu butów od razu udałyśmy się do kuchni. Ja wstawiłam wodę na herbatę i wyjęłam ciastka wiedząc, że to będzie dłuuuuuuga rozmowa, a Martyna usiadła przy stole i nerwowo zdzierała nowo pomalowane paznokcie. Po chwili usłyszłam ciche brzędnięcie które oznaczało zagotowaną wodę. 
Zaparzyłam nam herbatę i usiadłam naprzeciwko Martyny.
Martyna: Julka, kojarzysz tego stylistę? Tego jedynego który nie wyglądał jak pedał? Ja... Ja poszłam do niego. Po numer. On zaczął mi prawić komplementy i w ogóle, potem powiedział mi że...
Tu na chwile Martyna się zatrzymała i zaczęła płakać. Szybko obeszłam stół i bardzo mocno przytuliłam.
Martyna: Powiedział że ma niespodzankę i zaciągnął mnie do jakiegoś schowka. Zaczął mnie całować, dotykać, rozbierać.
Jeszcze bardziej zaczęła płakać.
Julka: Ciiii...Już spokojnie...Już po wszystkim...On już nic Ci nie zrobi...
Martyna: Ja się tak bałam...że...że mnie zgwałci. Jak tylko trochę się odsunął to kopnęłam go w krocze i uciekłam...Ale jak by mnie dogonił to...to...to by było straszne. Dziękuje. Kocham Cię.
Julka: Ja Ciebie też. Będzie dobrze. Już nic więcej Ci się nie stanie. Jutro rano pojedziemy z tym na policję i będzie po sprawie, a teraz ty dokończ herbatę, a ja zrobię Ci gorącą kąpiel i będziesz nocować u mnie.
Martyna: Dziękuje Ci, jesteś najlepszą przyjaciółką na świecie.
Poleciałam do łazienki, puściłam gorącą wodę do wanny i wlałam tam chyba wszytskie olejki jakie miałam w domu. Gdy przygotowywałam ręczniki w dzwiach stanęła Martyna. Uśmiechnęłam się do niej i bez słowa wyszłam. Wiedziałam, że chce zostać sama.

/
Julka xx

1 komentarz: